
Wraz z rozwojem technologii, w naszym świecie coraz bardziej rozpowszechnia się rodzaj rozrywki zwany oglądaniem filmów. Różnych. O miłości, o robieniu z siebie idioty, o ratowaniu świata jednoosobową armią, czy ataku wampirów, tudzież dwugłowych zombie. Niezależnie od tematu, czy ubogości fabuły, niemal wszystkie filmy mają jeden wspólny składnik - dobre zakończenie. Zagubieni zakochani kończą pocałunkiem, idiota... idzie dalej, heros chorujący na bezwładność twarzy wychodzi z budynku, otoczony tłumami bezrobotnych komandosów, zostawiając za sobą "tego złego", a zobmie gryzą glebę. Wszystko zawsze się udaje, szalę zwycięstwa niemal upadającą pod ciężarem samych złych rzeczy przeważa jedna godzina, czasem jedna chwila.
Każdy z nas chciałby być taki, jak główny bohater, chciałby żeby wszystko się udawało. Niestety, na chceniu się kończy.
Istnieją także osoby, które patrzą na to w inny sposób. "Jak jemu się uda, to dlaczego mi się nie ma udać" i wierzą, że tak się stanie. Takie osoby paradoksalnie nie są idiotami, tylko specyficznymi osobami. Specyficznymi, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Bo razem z filmem dostają w prezencie piękną wartość duchową zwaną Wiarą.
Niestety, na tym świecie coś takiego jak wiara w siebie powoli przestaje istnieć w rzeczywistości. Coś, co zawsze powinno być zawsze w naszych umysłach i sercach, teraz musi być nam przekazywane w specyfikach do stosowania zewnętrznego.
Tym, którzy jakimś cudem mają owy specifik w genach pozostaje tylko mieć nadzieję, że popyt na leki nie spadnie, bo to oznaczałoby katastrofę. Na zakończenie pragnę tylko życzyć wam wiary. Bo wraz z wiarą kończy się człowiek, zaczyna chodząca rezygnacja zmierzająca ku nieuchronnnej zagładzie.

3 ...from you?:
'Bo wraz z wiarą kończy się człowiek, zaczyna chodząca rezygnacja zmierzająca ku nieuchronnnej zagładzie' - powinnam gdzieś to sobie zapisać, na pewno początek zdania. i jak tu nie twierdzić, że dostałam najmądrzejszego szwagra na świecie? (:
szczęśliwe zakończenia istnieją, ponieważ ludzie mimo wszystko chcą takie zakończenia widzieć. lubimy przecież oglądać ludzi ładnych, uśmiechniętych i zadowolonych.
kwestia wiary niewątpliwie jest ważna. dopóki idzie w parze z trzeźwością umysłu i nie przeradza się w niezdrowy fanatyzm, nazywany utopijnością myślenia albo naiwnością.
"...pragnę życzyć wam wiary. Bo wraz z wiarą kończy się człowiek, zaczyna chodząca rezygnacja zmierzająca ku nieuchronnnej zagładzie..." czuje jakby te słowa byly "powiedziane" do mnie...chciała bym dosteć takiego "kopa" z WIARY ostatnio bardzo tego potrzebuje! ale nikt nie potrafi mi pomóc..ale twój tekst mi pomógł..w zroumieniu paru spraw.. dzięki jesteś kochany :8 bu$$$ka dla ciebie :*
Hej Paweł! proszę Cię... NApisz coś na Blogu...ja Cię proszę, wręcz BŁAGAM. To TWOJE teksty odrywają mnie od rzeczywistości, pozwalają zapomnieć o świecie, o tym co mnie boli i o myślach w których się wciąż pogrążam ;( nie mogąc znaleźć żadnego "Koła Ratunkowego", które jest potrzebne od zaraz:(
...to TWOJE teksty są dla mnie takim "KOŁEM RATUNKOWYM"...jeżeli możesz to napisz coś..nawet malutki akapit pozwoli mi, choć na chwilę, wyrwać się z Klatki mojego życia i odpocząć :)..może bedziesz uważał ze głupio zrobiłam pisząc to właśnie TU, ale nie byłam w stanie ostatnio Ci tego powiedzeć prosto w oczy... Wybacz..
ale czerń i płacz dominują we mnie :/
Pozdrawiam i Miłych Wakacji
Prześlij komentarz