środa, 5 grudnia 2007

strange death




Każdy w swoim życiu ma słabe chwile. Ciemne plamy w życiorysie, których najchętniej nie chcielibyśmy pamiętać. Na szczęście jest to w większości przypadków okres szybko przemijający. Z mniejszych upadków łatwo sie podnieść, w gorszych przypadkach często pomagają nam przyjaciele, bliscy.
Są też takie przypadki, w których zaczynasz się topić i co gorsza nikt nie wyciąga do ciebie ręki. Coraz częściej zdarza ci się zachłysnąć gęstym uczuciem samotności, przed oczami rozmazany obraz całkowicie obojętnego świata. Krzyczysz. Coraz głośniej, coraz rozpaczliwiej, za każdym razem słysząc w krzyku swoją bezsilność. "Dlaczego nikt nie chce mi pomóc?, dlaczego nikt mnie nie słyszy?" myślisz, a gniew przepełnia twój umysł.
Chciałbyś umrzeć?
Nie ma tak łatwo. Jakaś wewnętrzna siła nie pozwala ci umrzeć, źłośliwie trzymając się przy życiu, jednocześnie coraz bardziej męcząc, wycieńczając. Czy ktoś ci pomoże?


O to mnie nie pytaj.

1 ...from you?:

biala spiaczka pisze...

oczekiwanie pomocy wiąże się z zależnością od kogoś. jakoś nie sądzę, żeby wszyscy gotowi byliby na to pójść. nawet za najwyższą cenę.