
W związkach między ludźmi często mówi się o wzajemnej akceptacji. Jako ideał stawia się akceptowanie bliźniego 'takim jakim jest'.
Jest to niewątpliwie piękna Idea, niestety ludzie którzy się nią kierują często lubią stawiać koło niej dodatkowe warunki.
Mawiamy wtedy 'kocham cię, ale mógłbyś... bla, bla, bla', co w wolnym tłumaczeniu daje nam 'tak, jesteś prawie idealny(a)', brzmiące cokolwiek bezczelnie.
Cały problem tkwi w tym, że zaczynamy wtedy kochać, lubić, szanować nie osobę którą widzimy, lecz kogoś, kto stoi obok - nasze urojenie na jej temat. Gdy to się pogłębi, dochodzą porównania - gdybyś tylko była jak 'ona', gdybyś...
hmm, gdybyś była kimś innym?
akceptować, to znaczy szanować człowieka, nie jego odbicie w jeziorze naszych wymagań.

2 ...from you?:
"akceptować, to znaczy szanować człowieka, nie jego odbicie w jeziorze naszych wymagań"
te słowa wystarczą...
P.S. jestem ciekawa co było Twoją muza..Twoim natchnieniem..?? :*
Stanowczo cieszę się z Twojego powrotu do pisania. Myślisz głęboko- z każdej strony po trochu, a na papier przelewasz to nadzwyczaj treściwie...
Tworzenie utopii jest chyba naturalnym działaniem każdego człowieka. Istotne jest, żeby nie mylić jej z rzeczywistością...
Prześlij komentarz